Z garażu na salony. Siła marzeń

83
Maciej Maniewski

Plany, cele i priorytety. To one zmieniają marzenia w rzeczywistość. Fryzjerstwo to nie tylko pasja, to też sposób na biznes. Do sprawy trzeba podejść z głową i żelazną konsekwencją. Jak? Na te pytania odpowiada Maciej Maniewski.

Po przełomie milenijnym – w 2005 – podjąłem decyzję o stworzeniu marki własnej. Czułem, że to ten moment. Chciałem rozwijać karierę na własnych zasadach, a marka ma siłę, ma moc. Obserwowałem salony i akademie w Berlinie i Londynie. Odbyłem dziesiątki szkoleń na całym świecie. Obserwowałem, co dzieje się na rynku i uczyłem się. Nie miałem budżetu, ale miałem potężne marzenia. – mówi mistrz.

Jak urzeczywistniać marzenia?

To trudne i proste jednocześnie. Potrzebne są konsekwencja i determinacja. Nigdy nie myślałem o marce Maniewski, jako czymś tylko dla siebie. Wiedziałem, że to będzie społeczność zrzeszająca fachowców, profesjonalistów, ale też cudownych ludzi. Od początku nazywałem ją Klubem fryzjerskim. To pokazuje kierunek, w jakim idę. Byłem i wciąż jestem prekursorem. Chętnie wracam do DNA marki. Doskonałe strzyżenia zawsze były priorytetem.

Nożyczki i totalna precyzja. To przekazuję od lat. Marka Maniewski to nie tylko perfekcyjne strzyżenia, to również doskonałe koloryzacje w których idealnie się odnajdujemy – możecie je śledzić w social mediach Maniewski.

Zacząłeś pracować w 1994 roku. Jak zmienia się rynek?

Pierwszy salon otworzyłem w garażu. Tylko na to było mnie stać. Na środku salonu był podświetlony kanał. Atmosfera była niesamowita. Przez lata pracowałem z mnóstwem ludzi. Fryzjerzy uczą się i usamodzielniają. Taka kolej rzeczy. Jestem dumny, że tak doskonale radzą sobie na rynku i cały czas się rozwijają. Cieszę się, że dałem im energię, wiedzę, pomysły i wskazówki. Dziesiątki i setki osób, z którymi współpracowałem w Polsce tworzą już własne historie. Świetnie się z tym czuję. Myślę, że jeszcze nie raz spotkamy się na zawodowej drodze i spotkamy się na wielu imprezach branżowych. Wierzę w ten rodzaj wymiany energii i zawodowy etos. Trzeba dać ludziom rozwijać się w sposób, który ostatecznie sami wybierają. Dynamika jest ważną częścią w tej pracy. Musi towarzyszyć jej jednak szacunek do drugiego człowieka. To mocne i ważne słowo. Przed pandemią w marce Maniewski pracowało 120 osób. Zabezpieczyłem każde stanowisko fryzjerskie. Obroniłem swój zespół. Lojalność jest dla mnie priorytetem.

Co zmieniła pandemia?

Rynek oszalał. W kryzysach jak szalone powstają kolejne salony. To trudny moment. Należy bardzo uważać. Nie wiemy też, jakie kolejne wyzwania na nas czekają. Czy będzie kolejny lock-down? Jak będzie wyglądała jesień i wiosna? Tego nie wie nikt. Mam poczucie, że Covid-19 będzie weryfikował słabszych graczy. Siły w każdej branży zmieniają się przy tak osłabionej gospodarce. I u mnie częściowo zmienił się zespół, ale marka pokazała swoją moc. Wciąż jest bardzo stabilna. Obroty i ilość obsługiwanych klientów nie ulega zmianie.

Co jest podstawą budowania marki własnej?

Trzeba mieć plan. W przypadku potrzeb można go oczywiście korygować, ale to musi być poukładane. Fryzjerzy mają tendencje, że nie lubią rozmawiać o finansach, choć walczą o nie. Warto umieć to nazywać. Biznes to biznes. Ta strona jest bardzo ważna w realizacji marzeń. Miałem różne momenty. Wyciągałem lekcje z porażek i uczyłem się szacowania ryzyka inwestycyjnego. Skrupulatnie planowałem ekspansję mojej marki i nadal to robię z myślą o klientach i kolejnych zespołach, które będę tworzyć w nowych lokalizacjach. Po Krakowie, Katowicach, Warszawie, Wrocławiu czas na nowe…

Jakie rady biznesowe możesz dać, tym którzy marzą o takiej karierze, jak Twoja?

Zastanowić się, w co chce się inwestować. Lokale, prestiżowe lokacje i personal branding. To moja droga. Trzymam się jej konsekwentnie. Marka Maniewski, której jestem kreatorem, tworzy niesamowite rzeczy. Jest najbardziej opiniotwórczą w Polsce. Social media, magazyn dla klientów, kanał na YT – to owoce naszej pracy. Tam doskonale widać konsekwencję działania. Uporałem się z lękiem i nauczyłem się zarządzać. Nigdy też nie bałem się inwestować, a teraz mam wrażenie, że prawie wszystko, co zarabiam, ponownie inwestuję. Biznes mimo wszystko jest przewidywalny. Ale nauka obserwacji i wyciągania wniosków to już sztuka. Tą wiedzą też chętnie się dzielę.

Jak ważne są produkty?

Kluczowe. Byłem jednym z największych klientów znanych fryzjerskich marek. Myślałem, że jestem dla nich najważniejszy. Kiedy nauczyłem się biznesu, zaobserwowałem, że odsprzedaż idzie w złym kierunku. Rekomendacja fryzjera to źródło dochodu dla salonów. Klient przychodzi po usługę, ale i po porady. Ważne jest nie tylko polecenie, ale sprzedaż. Bez sensu wykorzystywać naszą wiedzę do wyboru kosmetyków, kiedy nic z tego nie mamy. Tutaj też postawiłem na zmianę. Chcę, żeby mój zespół zarabiał. Wizyta nie powinna kończyć się na robieniu zdjęć przez klientów i zakupów gdzie indziej. Znalazłem kosmetyki, których dystrybucję w bezpiecznym systemie robię sam. Stworzyłem osobny rynek. On wytrzymał próbę, jaką okazała się dla wszystkich pandemia. Włoski FARMAGAN okazał się sukcesem. Zaczęliśmy znów sprzedawać produkty w salonach, a nie tylko je pokazywać. Klienci dokonują zakupów w salonach, nie w internecie.

Ale przecież FARGMAGAN można kupić w sieci, prawda?

Nasze kosmetyki są w sieci, ale są droższe. To salon ma być miejscem zakupu. Odszedłem od klasycznej dystrybucji. Zrezygnowałem również z hurtowni. Udowodniłem, że rynek kosmetyków może być bardziej kontrolowany z korzyścią dla wszystkich. Zapoznałem markę z przyjaciółmi z branży. W końcu mają dobrze rozwinięte, stabilne biznesy. Myślę, że satysfakcjonuje ich to, co wspólnie udało nam się wypracować. Do FARMAGANA dołączyło DAVROE. To wegańska, ekologiczna marka, którą znalazłem w Australii. Styling i pielęgnacja mnie zachwyciły. Pamiętajmy, że wybory których dokonujemy mają być najlepszymi kosmetykami dla naszych klientów. Mam wrażenie, że w końcu fryzjer zrobił coś dla fryzjerów – a przecież My najbardziej powinniśmy się rozumieć. Dzięki temu rozwinąłem warunki dla innych w Polsce, które sam zawsze chciałem mieć jako fryzjer, tzn. dobre rabaty, ciekawy system szkoleniowy i świetne produkty, których jesteśmy dystrybutorem. Stworzyliśmy Hair Masters Club. Mistrzowski zespół przyjaciół szkoleniowców, który zmienia rynek. Po pierwsze mają to być zaufane nazwiska w edukacji fryzjerskiej, po drugie – bardzo zdolne kreatywne osoby. Przypominamy o priorytecie, jakim jest profesjonalizacja. I cały czas poszukujemy talentów i chcemy zapraszać je do współpracy.

Co jest priorytetem?

Edukacja. Tak było od zawsze. Wyszkoliłem tysiące fryzjerów z całej Europy. Pomogłem wielu osobom. Teraz część z nich uczy i przekazuje wiedzę dalej. Pamiętam osoby, które regularnie pojawiały się w Akademii. Widać efekty ich pracy i profesjonalne podejście do własnego rozwoju. Lubię szkolić instruktorów. To naczelna idea Akademii Maniewski, dodam jednej z pierwszych w Polsce.

Co wyróżnia Wasze szkolenia?

Są proste w przekazie. Uczymy funkcjonalnych form. To uczciwy przekaz bazujący na pracy salonowej. Awangarda to pokazy i sesje. Praca salonowa to sztuka codzienności. Na niej się koncentrujemy. Warto zasięgnąć opinii, sprawdzić system rekomendacji i kierować się czymś więcej niż zdjęcia danej akademii na Instagramie. Nie chodzi tylko o dyplom na ścianie, ale o know how. Postawmy na prawdziwe znaki jakości.

Kim jest dobry edukator?

To ktoś kto daje pewność i poczucie bezpieczeństwa. Kto uczy w przemyślany sposób i rozwija, wzmacnia w codziennej pracy i zachęca do regularności w szkoleniach. To recepta na sukces. Kiedy instruktor regularnie spotyka i poznaje kursanta, diagnozuje szybciej jego potrzeby. Korzyści są oczywiste.

Na co więc zwracać uwagę?

Na program. Program w Akademii Maniewski tworzę sam. Rozdzieliłem go, biorąc pod uwagę konsekwencje i zmiany w edukacji. Mamy programy Maniewski College – Silver, Gold, Platinium. Dostaje się cały, szczegółowo opracowany system z poszczególnymi krokami. Na każdym szkoleniu koncentruję się na określonej sekcji. Przykładowo podczas szkolenia Silver uczymy się linii, precyzji, pracy z długością czy robienia grzywek. Strzyżenie Gold to stopniowanie, unoszenie włosów, lekkość. Platinium stanowi powtórzenie linii i stopniowania, wdrażamy techniki cieniowania i dynamiki włosów. Każdy fryzjer, który chce rzetelnie nauczyć się fryzjerstwa, na pewno szybko zrozumie, że nie da się tego pojąć na jednym spotkaniu – stąd też kroki szkoleniowe, trening i regularność. Podobny system odpowiada koloryzacji. Zaczynamy od refleksów – uczyliśmy ich jako pierwsi w Polsce – potem analizujemy bardziej zaawansowane techniki. Zachęcam do sprawdzenia pełnej oferty i opisów na stronie Akademii Maniewski. Na zachętę, aby fryzjerzy pojawiali się regularnie, przygotowałem coś ekstra. Jeśli ktoś jest na trzech spotkaniach, czwarte spotkanie, połączone z prezentacją kolekcji na kolejny rok jest darmowe. Wtedy otrzymuje się dyplom „Maniewski reccomed” na kolejny rok ze znakiem jakości. Chętnie, jako marka Maniewski, polecamy takie salony odbiorcom, którzy często zwracają się do nas po porady. Warto dzielić się pracą i polecać fryzjerów, którzy regularnie się szkolą. Setki fryzjerów znajdują dzięki temu nowych klientów.

A co z tymi, którzy chcą Cię poznać, ale nie chcą uczestniczyć w programie Maniewski College, więc wizyty nie są regularne…

Pomyślałem i o nich. Bo przecież odwiedzają nas również fryzjerzy z zagranicy czy tacy, którzy nie mogą zorganizować sobie więcej czasu na szkolenia. Takim szczególnie chętnie pomożemy. Nawet jeżeli nie można szkolić się regularnie (co oczywiście byłoby najlepsze) – każda chwila poświęcona na szkolenie swoich umiejętności przyniesie w przyszłości efekty.

Stworzyłem też drugi system szkoleniowy i szkolenia „Salon LOOK”. Przypominamy sobie techniki, ale skupiamy się na trendach – czasem to długie cieniowania, innym razem krótkie strzyżenia. W przyszłym roku System obejmie również koloryzacje. Biuro Akademii Maniewski z pewnością podpowie, która oferta będzie najlepiej pasowała do potrzeb. Moi ludzie doskonale się do tego nadają i służą pomocą, pomogą dobrze zaplanować oraz przypomnieć daty szkoleń. Szkolenia to zawsze inwestycja – czasu i pieniędzy. Warto stawiać na sprawdzone rozwiązania. Na moich szkoleniach pojawiają się również wskazówki biznesowe. Zachęcam do wzięcia udziału w dniach otwartych – tam też chcę pomagać innym fryzjerom w Polsce. Poznajmy się, uściśnijmy sobie fryzjersko dłoń, porozmawiajmy.

A co kiedy chcemy pracować indywidualnie?

Jest taka możliwość. Często warto postawić na skromniejszy salon i większą inwestycję w szkolenia. Sam wybrałem taką drogę i doprowadziła mnie tutaj, gdzie jestem. Kontakt 1:1 to najwyższa jakość i najszybsze rozwiązanie, jeśli chcesz się uczyć i bardzo zależy Ci na czasie. Instruktor koncentruje się wtedy w 100% na kursancie. Program dobieramy indywidualnie. Pracujemy nad techniką i efektywnością pracy. Szczegółową ofertę spotkań indywidualnych ze mną bądź z moimi instruktorami znajdziecie na stronie internetowej Akademii Maniewski i social mediach marki.

Kiedy zobaczymy Cię znów w telewizji?

Przygotowujemy się do kolejnych projektów. Po sukcesie „Afery fryzjera” i popularności stworzonego przeze mnie programu dla innych fryzjerów „Mistrzowskiego cięcia” czas na nowe wyzwania. Pandemia sparaliżowała rynek. Wiele projektów musiało czekać. Mam nadzieję, że stabilizacja jest już tuż, tuż i niebawem znów będziemy się spotykać na antenie. Nie ciągnij mnie proszę za język. Więcej szczegółów nie zdradzę. Jeszcze nie teraz.

Co daje Ci spełnienie i spokój?

Moje życie prywatne. Jestem szczęśliwym mężem i ojcem. Najpiękniejsze w mojej historii jest to, że udało mi się tyle osiągnąć, ale największym spełnieniem jest dla mnie córka. Jej spojrzenie i szczery uśmiech zmieniają świat. Mia jest moją miłością bezwarunkową. Jest też dla mnie największym motywatorem. Mam nadzieję, że pójdzie w moje ślady. Zbliżam się do 30-lecia pracy i wciąż mam odwagę przekraczać granicę, tworzyć miejsca pracy i zmieniać rynek fryzjerów. Chcę wskazywać ludziom drogę i wspierać ich w mądry sposób zarówno pod kątem rozwoju pasji, jak i biznesu. Marzenia można spełniać, ja uczę sposobów dzięki którym jest to możliwe.

YT: Maciej Maniewski
fb: maniewski.official
ig: maniewski
www.maniewski.pl