Zrealizować plany

468
Adam Ślipko
Adam Ślipko

Adam Ślipko, tegoroczny zwycięzca konkursu RICA Masters 2023, jest mistrzem w katowickim Salonie Maniewski. Wielka pasja tworzenia i chęć ciągłego odkrywania towarzyszyły mu od najmłodszych lat. Jego stylizacje uwielbiają gwiazdy – jest ekspertem w  upinaniu fryzur i koków.

Jak zaczęła się twoja przygoda z fryzjerstwem i jak wspominasz swoje pierwsze kroki w tej branży?

Moja przygoda z fryzjerstwem zaczęła się 25 lat temu. Miałem wtedy 15 lat i może nie byłem jeszcze pełnoletni, ponieważ dopiero ukończyłem szkołę podstawową, ale już wtedy obserwowanie pracy fryzjerów w salonie, do którego chodziłem, było dla mnie fascynujące. Początkowo obcinałem końcówki koleżankom z klasy na przerwach (śmiech). Później, gdy uczęszczałem na praktyki, odtwarzałem stylizacje z katalogów fryzjerskich Toni&Guy na włosach koleżanek i mojej siostry.

Przez pierwsze trzy lata pracy w salonie w centrum Katowic brałem udział w różnych kursach fryzjerskich, a po każdym roku czekały mnie egzaminy. Na początku ustny, następnym razem pisemny i egzamin sprawdzający, a po trzecim roku przystąpiłem do testu i egzaminu czeladniczego. Już jako szesnastolatek rozpocząłem pracę z klientem, z czego byłem bardzo dumny. Chciałem jak najszybciej uszczęśliwiać ludzi, robiąc im ciekawe koloryzacje, strzyżenia, czy stylizacje. Wkraczając w branżę fryzjerską, od razu można zaobserwować zmiany w swoim zachowaniu, podejściu i rozmowie z klientem. Ta odpowiedzialność i dojrzałość, którymi musiałem się wykazać, sprawiły, że bardzo szybko wszedłem w dorosłość.

Czy od zawsze wiedziałeś, że to będzie Twoja pasja?

Tak czułem, bo zawsze miałem smykałkę i pociąg do zajęć plastycznych i manualnych oraz wszystkiego, co wiązało się z szyciem, rysowaniem, malowaniem czy tworzeniem form z masy solnej. Zawsze też lubiłem uczestniczyć w różnego rodzaju występach „teatralnych”. Jak byłem już bliżej ukończenia szkoły podstawowej, chciałem obrać drogę związaną z fryzjerstwem. Sam jako nastolatek chodziłem do salonu i obserwowałem, jak fryzjer tnie włosy, a fryzura wygląda tak jak z katalogu. Później, po ukończeniu szkoły, zacząłem uczęszczać na praktyki w tym samym miejscu, do którego wcześniej tak chętnie chodziłem jako nastolatek i w którym zaraziłem się tą pasją.

Co uważasz za swoje największe osiągnięcie zawodowe?

Moich największych osiągnięć zawodowych było sporo i czuję, że cały czas dążę do tego, aby było ich jeszcze więcej. Na pewno ważne było uczestniczenie we wszelkiego rodzaju sesjach zdjęciowych i tworzenie stylizacji podczas pokazów mody, do magazynów takich jak Viva, Świat Kobiety czy Gala, do teledysków, reklam czy podczas eventów. Dla każdego fryzjera osiągnięciem jest również możliwość brania udziału w pokazach fryzjerskich, podczas których na dużej scenie i przed publicznością prezentujemy nasze umiejętności. Mimo wszystko moim największym osiągnięciem jest miejsce, w którym teraz pracuję, czyli w marce Maniewski, gdzie mogę spełniać się zawodowo i artystycznie, tym samym przekazując swoją wiedzę i innym fryzjerom.

Z czego jesteś najbardziej dumny?

Dumny jestem z siebie i z tego bagażu doświadczeń, który posiadam. Moje życie nie było łatwe i zawsze dążyłem do tego, aby wykonując swój fach, robić to najlepiej jak tylko potrafię. Wszystko, co do tej pory osiągnąłem, dawało mi jeszcze więcej motywacji i sprawiało, że chciałem dalej doskonalić swoje umiejętności i rozwijać się w tym, w czym czuję się najlepiej, czyli stylizacjach, upinaniu włosów i tworzeniu form bardziej artystycznych. Dumny jestem z tego, jaką umiejętność tworzenia posiadam, dzięki czemu mogę uszczęśliwiać moje klientki oraz klientów, bo nic mnie tak nie cieszy, jak uśmiech na ich twarzach i przemiłe komplementy na temat moich zdolności, które słyszę z ich ust.

Skąd dowiedziałeś się o konkursie Rica Masters?

O tegorocznym konkursie Rica Masters dowiedziałem się od koleżanki, również z branży fryzjerskiej.

Skąd czerpałeś inspiracje do wykonania stylizacji konkursowej?

W pierwszym etapie najważniejsze było dla mnie to, aby wpasować się w tematykę Hair in fashion. Wyobrażałem sobie fryzurę delikatną, kobiecą, naturalną, ale również podkreśloną widocznym kolorem. W tym wypadku była to czerwień, ponieważ lubię fryzury wyraziste, ale i zmysłowe. Natomiast w stylizacji finałowej, gdy dowiedziałem się, że tematyką jest Retro future, pomysłów miałem tak dużo, że musiałem je jakoś uporządkować. Inspiracji szukałem w Internecie, ale też rozmawiałem z moimi klientkami, pytałem, jak one wyobrażają sobie taki styl. Połączyłem wszystkie te elementy i szukałem balansu. Lubię podkreślać moje stylizacje kolorem, dlatego w tym wypadku postawiłem na róż dopasowany do urody modelki. Moją muzą była Marilyn Monroe, ale chciałem również nawiązać do klasyki i prostoty samej w sobie, co odzwierciedliłem dzięki bieli kreacji z elementami takimi jak srebrny pas czy srebrny dodatek we włosach, wykonany z trytytek.

Jaka była największa trudność przy tworzeniu stylizacji konkursowej?

Największą trudnością było pogodzenie codziennej pracy, której w tym okresie miałem bardzo dużo, z tym, aby móc zastanowić się, od czego tak naprawdę zacząć. Wiedziałem, że jak wyznaczę sobie kierunek, to muszę się go trzymać, co również dla mnie jest wyzwaniem. Zawsze mam mnóstwo pomysłów i bardzo chciałbym je wszystkie zrealizować za jednym razem (śmiech). Ale wiem, że jeśli się chce, aby wszystko się udało, trzeba zrobić wszystko, aby móc tworzyć, realizować swój pomysł i wszystkie ustalone wcześniej rzeczy mieć pod kontrolą.

Jakich rad udzieliłbyś uczestnikom następnej edycji Rica Masters?

Przede wszystkim wierzcie w siebie i w swoje zdolności fryzjerskie. Nie bójcie się tworzyć, bo w końcu fryzjer to artysta. Jeśli zgłaszacie się do konkursu, bądźcie kreatywni, ale też pamiętajcie, aby dokładnie zapoznać się z tematyką. Szukajcie inspiracji we wszystkim, potraktujcie to doświadczenie jako świetną zabawę, ale też bardzo kreatywne ćwiczenie i możliwość rozwoju osobistego. Wygospodarujcie sobie więcej czasu na tworzenie i nie róbcie nic na siłę. Zawsze warto też trochę zainwestować w osoby, które zaprosicie do projektu (modelkę/modela, makijaż, stylizacje, studio fotograficzne i fotografa). I na pewno warto mieć z tyłu głowy to, że „mniej znaczy więcej”.

Czy miałeś wcześniej okazję pracować na produktach Rica?

Nigdy wcześniej nie miałem takiej okazji. Na co dzień w salonie pracuję na dwóch świetnych markach – włoskiej oraz australijskiej, które pomagają mi się rozwijać i tworzyć.

Czy zdradzisz nam swoje najbliższe plany zawodowe?

Na pewno planuję udoskonalać swoją praktykę, ale też dzielić się swoimi umiejętnościami i wiedzą z innymi. Plany są w trakcie realizacji i na pewno, kiedy będę wiedział coś więcej, opowiem o tym w swoich mediach społecznościowych.

Dziękujemy za rozmowę. Jeszcze raz gratulujemy i życzymy wielu sukcesów zawodowych!