To międzynarodowa sieć, która do dziś pozostaje firmą rodzinną. Założona przez rodziców Olgę i Mino, kontynuowana przez Roberto Pissimiglię i siostrę Gabriellę, a teraz trzecie pokolenie…
Osiemdziesiąt lat to ważny kamień milowy. Jak powstała firma i jakie były kluczowe momenty w jej rozwoju?
Roberto Pissimiglia: Wszystko zaczęło się w pierwszych miesiącach 1946 roku, kiedy Turyn podnosił się po pięcioletniej wojnie, ale z pragnieniem odbudowy i eksperymentowania z nowymi przedsięwzięciami: od kina i telewizji, po motoryzację i modę. Mój ojciec, Mino, połączył swoją pasję do prasy drukowanej z wiedzą o wielkich fryzjerach epoki, tworząc genialny pomysł wydania publikacji zatytułowanej „Estetica dell’Acconciatura e del Viso”. Reakcja włoskich salonów była natychmiastowa i bardzo pozytywna. Jeszcze bardziej zaskakujący był całkowicie spontaniczny odzew fryzjerów włoskiego pochodzenia, którzy dorobili się fortuny za granicą. Z tego wynikły dwa kolejne kroki, które podjęliśmy pod koniec lat 70.: dwujęzyczne wydanie włosko-angielskie prezentowane na wszystkich branżowych wydarzeniach na całym świecie i wynikająca z tego szeroka penetracja najważniejszych rynków. Następnie, na początku lat 90., pojawiły się nasze lokalne wydania i sieć magazynów, które – dzięki lokalnym zespołom redakcyjnym – były wydawane jednocześnie we Włoszech, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Hiszpanii i Stanach Zjednoczonych. W nowym tysiącleciu Estetica zaczęła podbijać internet i media społecznościowe, rozpoczynając cyfrową ewolucję, która obecnie stanowi jedno z naszych sztandarowych osiągnięć. Dwa lata temu zakończyliśmy modernizację szaty graficznej i nowy tytuł EsteticaHair. Osiemdziesiąt lat po pierwszym numerze Estetica możemy świętować dziedzictwo, które stało się nieodzowne dla fryzjerów na całym świecie, wyrażone w dziewiętnastu wydaniach i tyluż kanałach online, z cenioną grupą partnerów, z którymi możemy teraz świętować globalnie…


Jakie wartości charakteryzują DNA marki i wyróżniają ją na tle innych?
Narodziny Estetica zostały ogłoszone w radiu w kwietniu 1946 roku: „Magazyn dla fryzjerów i ich klientów!”. To nasza misja od tamtej pory: bycie w zgodzie z trendami zawsze charakteryzowało nas i wyróżniało spośród innych „wydawnictw branżowych” na świecie. Estetica zawsze dążyła do tego, aby moda fryzjerska była w centrum uwagi, niezależnie od epoki, aby wzmocnić rolę współczesnych stylistów fryzur.
Jakość graficzna i fotograficzna jest wpisana w nasze DNA. Kiedy zaczynałem prezentować światu sieć Estetica, często słyszałem: „Ten magazyn to Vogue fryzjerstwa”. Dla mnie zawsze był to miły komplement: zachęta do publikowania tego, co najlepsze w najczystszej postaci.
W jaki sposób Estetica zareagowała na zmieniający się rynek i jego nowe potrzeby, nie tracąc przy tym swojej tożsamości?
W ciągu ostatnich 50 lat zmieniło się niemal wszystko – salony, przestrzenie, miejsca pracy, witryny sklepowe. Usługi i produkty uległy udoskonaleniu i rozszerzeniu w postępie geometrycznym, a koloryzacja przede wszystkim. Obrazy przedstawiające fryzury opanowały świat i stały się bohaterami mediów społecznościowych.
Fryzjerzy postawili edukację w centrum swojego rozwoju zawodowego, inwestując coraz więcej w szkolenia techniczne i menedżerskie. Dziś sztuczna inteligencja na dobre wkroczyła do życia zawodowego i komunikacji; fryzjerzy mają wrodzoną skłonność do innowacji, co daje im przewagę również na tym polu. EsteticaHair jest świadkiem tych głębokich zmian w naszym rzemiośle, a także dziedzictwa, które fryzjerzy stworzyli na przestrzeni lat. Moje przesłanie do młodych brzmi: „Patrząc w przeszłość, często możemy znaleźć pomysły na przyszłość”, ponieważ najlepsze fryzury są naprawdę ponadczasowe…
































