Męska misja

46
fot. Joyco
fot. Joico

Mężczyzna odgrywa rolę twórcy trendów i udowadnia, że kreatywność przy stylizacjach nie ma żadnych ograniczeń.

Judith Lorenzon

Po męskim koku i undercut nadszedł czas na fryzurę pompadour. Czas damskich fryzur u mężczyzn dobiegł końca. Mężczyźni ponownie chcą być mężczyznami i pragną zdjąć z głowy kobiecy welon. Warkoczyk i kok wyszły już z mody, natomiast na czasie są teraz „Messy Spikes“, „Side-Swept“ i fryzura na „Micka Jaggera“. Obecnie w męskich fryzurach najważniejsze są miękkie i płynne kontury włosów oraz możliwość codziennego dokonywania zmian w uczesaniu. „Na początku lat 2000 na czasie było być metroseksualnym mężczyzną z nażelowanym irokezem oraz wydepilowanymi brwiami, następnie królowała moda na męskość z dziko rosnącymi włosami i brodą, a teraz ponownie wracamy do naturalnych fryzur z lat 90.” – wyjaśnia Stephan Conzen, dyrektor marek Glynt i Graham Hill. „Zawsze modne pozostają także klasyczne fryzury, takie jakie nosił imiennik naszej nowej marki, dżentelmen i mistrz świata Formuły 1 Graham Hill!” Najlepszą inspiracją jest zawsze nostalgiczne spojrzenie w przeszłość. Anastasios Dimitriou, partner franczyzowy Dietera Kellera i trener kreatywny w Keller the School objaśnia dokąd zmierza aktualny kierunek trendu: „Powrót do lat 90. przejawia się w niezbyt długich fryzurach z teksturowanymi konturami, które po części sprawiają wrażenie robionych samodzielnie. Kosmyki włosów średniej długości nachodzą na twarz, a z tyłu są natomiast całkowicie zwarte. Górna warstwa włosów może być gładko ułożona, ale niekoniecznie”. Yusuf Degerli z zarządu techniki specjalistycznej American Crew dodaje: „Niedawno widzieliśmy przede wszystkim krótkie włosy o dokładnych konturach, a obecnie ponownie włosy po bokach i górna warstwa są dłuższe. Są to stylizacje swobodne i niedbałe, jak możemy zobaczyć u aktualnej amerykańskiej ekipy „Americana”. Dżentelmen, dandys, hipster lub biznesman – wszystko przejdzie, ale nic nie musi. „W przypadku stylizacji na dandysa a la Oscar Wilde włosy mogą być nieco dłuższe. Najważniejsze, aby były utrzymane, starannie przedzielone i wyraziście ułożone.

Nie można dopuścić do jednej rzeczy: przeciętności” – mówi Kai-Uwe Steeg, właściciel salonu „Friseur Steeg” i ambasador krajowy Schwarzkopf Professional. Najważniejsze, aby każdy styl podkreślał indywidualność danej osoby. „Mężczyźni coraz częściej wyrażają siebie poprzez swój wygląd i dostrzegają zaletę własnego stylu. Łatwo zauważyć kiedy mężczyzna jest zadowolony ze swojego wyglądu, ponieważ wtedy promienieje” – wyjaśnia Anthony Mascolo, Tigi Gründer oraz międzynarodowy dyrektor kreatywny marki. Gwiazdy takie jak David Beckham i Justin Timberlake pokazują, że najważniejsza jest odwaga do sprawdzania nowych stylów, które nie pasują do głównego nurtu. Jak na przykład bowl cut. Fryzura na grzybka wzbudza coraz większe zainteresowanie i podbija pokazy najnowszych kolekcji projektantów Balmain, Canali i Hermes, a także serca osób podążających za modą i wyznaczających najnowsze trendy. Ta kultowa fryzura rozwija się dalej. W 2017r. włosy na długości ok. 1-2 cm nad uszami zostały całkowicie zgolone. Zbyt ekstremalna? A co ze wspomnianym już pompadour? To dzięki nikomu innemu, lecz królowi Rock’n’Rolla, Elvisowi Presleyowi, fryzura, której nazwa pochodzi od kochanki króla Ludwika XV – Madame Pompadour, jest ciągle na topie. Nic dziwnego, stylizacja, w której włosy po bokach są krótsze od tych na czubku głowy, jest odpowiednia dla wszystkich mężczyzn świadomych kwestii stylu. Czas także na short shag, tak jak u marek modowych Lanvin lub Gucci. Pocieniowane i rozpuszczone krótkie włosy idealnie pasują do stylu odważnego, dzikiego i seksownego, a także tworzą idealną fryzurę dla osób o cienkich włosach. Aby elegancko wyglądać, wystarczy użyć pomady lub żelu, a włosy przybiorą odpowiedni kształt lub położenie. Klasyczna żelowa fryzura z naturalnie prostymi włosami czesanymi do tyłu to idealna fryzura na każdą okazję – do biura, na boisko, jak również wieczorami na ulice miasta. Przez długi czas potępiany i z tego powodu unikany element stylizacji trafia z powrotem na głowy mężczyzn, mowa o przedziałku z boku, który ze zmienioną nazwą na „Side Swoop” i w połączeniu z trzydniowym zarostem jest hitem dla współczesnego hipstera.

MĘŻCZYŹNI PUSZCZAJĄ FARBĘ

Tak naprawdę silna płeć w temacie farbowania jest nieco ostrożna, ale tegoroczne motto to „wszystko albo nic”! Przede wszystkim temat barwy podstawowej czerwonej ze wszystkimi jej aspektami został bezpardonowo wyczerpany.

Gerhard Kopfer, szef kreatywny Bundy Bundy twierdzi: „Specjalne barwy czerwieni, których odcienie odzwierciedlają orientalne przyprawy – takie jak cynamon, szafran i curry – doskonale nadają się do wywoływania ekscytujących i naturalnie wyglądających efektów. Moja wskazówka: imbirowy lub irlandzka czerwień!” W dzisiejszych czasach nie ma nic złego także w klasycznych męskich kolorach, takich jak zróżnicowane odcienie ziemi, barwy oliwek i odcienie barwy ciemnoniebieskiej. „Chłodne barwy brązu i jasny blond bez żółtych odcieni są również bardzo popularne”, dodaje Martin Petschko, właściciel salonu „Friseur Petschko” i Paul Mitchell, ekspert od groomingu. Paleta kolorów, którą stosuje Max Höhn, Ambasador marki Joico, jest zróżnicowana: „Mężczyźni uwielbiają barwy fioletowe, niebieskie i srebrne, a także matowe niebieskie odcienie popiołu wyglądające jak pudrowane. Farba do włosów powinna być o pół lub jeden odcień ciemniejsza, ponieważ naturalna nasada jest również ciemniejsza. Naturalna koloryzacja jest dokładnie tym, czego mężczyzna chce.” Olaf Paul Paulsen dodaje słowo kluczowe „Back to nature”, natomiast członek zespołu Urban Design z Sebastian Professional uważa, że „włosy mężczyzny nigdy nie powinny wyglądać nienaturalnie. Kolorystyka powinna być tak naturalna, jak tylko to możliwe. W przypadku ciemnych włosów, powinny to być popielate i matowe odcienie, podczas gdy w przypadku blond włosów powinno pracować się wyłącznie na miękko kreślonych kosmykach, tak aby nie wyszło nic mocnego i nienaturalnego. Mężczyźni z ponad 70% siwymi włosami nie powinni się farbować, lecz celebrować siwiznę”.

Właściciel salonu i partner fryzjerski w Kms California Oliver Wegerich stwierdza, że „chodzi o autentyczność i naturalność. Siwe lub białe włosy nie powinny być uznawane za kaprys natury, lecz bardziej cenione i uważane za cechę atrakcyjną, zacytuję tu Micka Jaggera: „Some things get better with age. Like me.”

BRODA JAKO MODNY DODATEK

W ubiegłym roku nikt jej nie pominął – broda we wszystkich kształtach i długościach była koniecznością do uzupełnienia stylu. Jak to wygląda w tym roku? Czy moda na nią przeminęła i mężczyźni już jej nie mają? „W 2017r. moda na brodę zakrywającą pół twarzy już przeminęła, jednakże broda w wielu różnych wariantach jest wciąż na topie i pozostaje nieodłącznym dodatkiem mężczyzn” – wyjaśnia Kristina Frank, stylistka mod’s hair. Podobnie widzi to Dennis Machts z D.Machts Group: „Broda nadal odgrywa ważną rolę w stylu mężczyzn. Blogerzy, wpływowi i gwiazdy sprawiają, że tak się dzieje: broda może dowartościowywać, dopóki przestrzegana jest typologia.”

Sezon jest różnorodny – od trzydniowego zarostu, poprzez brodę muszkietera, aż do wąsów. „Ostatnie dwa lata charakteryzowały się brodą zakrywającą pół twarzy, ale obecnie trend zmienia się w kierunku krótszego zarostu. Ponadto mężczyźni są bardziej kreatywni i chętnie sprawdzają wąsy lub dłuższe baki” – twierdzi Barba Italiana Trainer i stylista Enes Dogan. A jak wyglądają wspomniane różne warianty brody?

Klasycznym faworytem wszechczasów jest wciąż trzydniowy zarost, który noszony jest także w dłuższej sześciodniowej wersji, przy czym należy regularnie używać trymera, aby dokładnie przyciąć jego kontury, w przeciwnym razie zarost będzie wyglądać na zaniedbany. Martin Petschko potwierdza ten fakt: „Trendy związane z brodą przychodzą i odchodzą, ale zawsze ważne jest jedno: tylko zadbany zarost jest sexy, dlatego regularna pielęgnacja zarostu jest „koniecznością”. Dotyczy to zarówno brody zakrywającej pół twarzy, wąsów, brody modnej w kręgach hipsterskich, brody muszkietera lub tak zwanej brody Victora Emanuela. Ta ostatnia charakteryzuje się dwiema różnymi długościami. Na podbródku i nad wargami wąsy są dłuższe, po bokach skrócone lub całkowicie wygolone.

Obecnie coraz popularniejsze stają się wąsy a la Magnum, które przez ostatnie 30 lat odeszły w zapomnienie i na pewno mają potencjał, aby wyznaczać nowe trendy. Powracają również wspomniane przez Enesa Dogana bakobrody pojawiające się na twarzach wielu mężczyzn. Nikt inny od Wolverine alias Hugh Jackman nie sprawił, że ten styl ponownie zaczął pojawiać się na salonach. Różnorodność jest najistotniejszym punktem w trendach związanych z brodą. Andre Goerner, główny stylista La Biosthetique i właściciel Gentlemen’s Circle w Berlinie uważa: „broda daje i będzie dawać możliwość każdemu mężczyźnie do indywidualności, tak jak makijaż u kobiet. Broda nie jest już skierowana przeciwko czemuś z zewnątrz, lecz pochodzi z głębi i wyraża takie cechy jak osobowość, indywidualność, optymalizacja, styl i jest miejscem do wyrażenia siebie.”

Frank Senner, członek zespołu German Tigi Creative zwraca uwagę: „Niezmiernie ważne jest to, żeby fryzura i broda pasowały do siebie. Podkreśli to osobowość i dopełni wygląd”. Broda jest zatem łącznikiem pomiędzy zadbanym wyglądem a indywidualną ekspresją ciała.

Pełna wersja artykułu w wydaniu drukowanym ESTETICA Polska 3/2018
zamów prenumeratę >>>

DSD de Luxe